KOLCZYKI DLA KAŻDEGO KONTAKT: hematyt96@gmail.com

Temat: Jakie rosliny na 18 pietro?
Witam na forum Gazety!
Tylko niektóre rośliny o łamliwych pędach takie jak np. surfinie-petunie lub te
które się zwieszają jak bluszczyk nie nadają się na uprawę na tego typu
balkonach. Jeśli stawiamy tam rośliny w pojemniku nie w skrzynce balkonowej to
pojemnik powinien być duży i ciężki, o szerokiej podstawie. Kwiaty balkonowe
należy często uszczykiwać (obrywać wierzchołki) aby miały bardziej zwarty
rozkrzewiony pokrój. Odsyłam do wielu wątków o balkonowych roślinkach
zamieszczonych na tym forum.
Pozdrowienia,
Jerzy Woźniak

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,6511485,6511485,Jakie_rosliny_na_18_pietro_.html



Temat: Posiałam surfinię
oczywiście że tak,sama też tak robię,wiesz też pewnie że surfinię kilka razy
uszczykuje się aby otrzymać zgrabną roślinkę,potrzebują dużo światła a w
szklarni tyle jest,życzę ci bujnych krzaczków
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,36301347,36301347,Posialam_surfinie.html


Temat: Jak to jest z surfiniami?
Z sSurfiniami to jest tak, że są to petunie-Surfinie a ta druga nazwa to nazwa
nadana przez producenta tego mieszańca, a właściwie grupy mieszańców i odmian.
Na rynku jest obecnie ogromna ilość tych mieszańców nazywanych Ursynie,
Surfinie i jeszcze wiele, wiele innych. W skład każdej takiej grupy wchodzi
wiele odmian barwnych oraz różniących się pokrojem. To wszystko sprawia, że
rozeznać się w tym bałaganie nie jest łatwo. Jedne są otrzymywanie jedynie
drogą wegetatywną inne, szczególnie petunie ogrodowe lub wielkokwiatowe można
wysiewać z nasion. W sklepie powiedziano ci dobrze, ale w zastosowaniu do wielu
grup petunii (zwanych mylnie Surfiniami gdyż nazwa ta jest zastrzeżona tylko do
określonej ich grupy) wcale nie ma zastosowania, gdyż jeśli nawet zawiązują one
nasiona to są one płonne. Inne zaś tworzą nasiona i tu należy rzeczywiście
usuwać przekwitłe kwiaty. U wszystkich petunii odmianowych i mieszańcowych
należy podczas deszczowej i wilgotnej pogody usuwać przekwitłe kwiaty gdyż na
nie najczęściej rozwija się szara pleśń główny wróg tych roślin.. Jak widać
usuwanie kwiatów ma również znaczenie zdrowotne. Z drugiej strony rośliny te
kwitną jak oszalałe, a usuwanie kwiatów szczególnie na odmianach zwieszających
się jest właściwie niemożliwe. Czyli masz babo placek. U odmian o długich
zwieszających się pędach warto od czasu do czasu uszczykiwać wierzchołki, aby
pędy się rozkrzewiały i nie były zbyt długie (mogą mieć nawet do 2 metrów!),
gdyż tak długie pędy są kruche i niszczy je nawet niezbyt silny wiatr. Silnie
rozkrzewione rośliny wyglądają zaś bardziej dekoracyjnie.
W Polsce tak się głupio przyjęło (jak zwykle u Nas), że producent nawet nie
podaje z jaką grupą odmianowa mamy do czynienia, nie mówiąc o nazwie danej
odmiany. Czasem można to jedynie wyczytać na torebce z nasionami. W sprzedaży
tego nie spotkałem. Stąd wszyscy nazywają wielkokwiatowe petunie Surfiniami co
jest oczywistym błędem gdyż obecnie mogą być to – Suprise (producent Dammen),
Vitrotunie (producent Vitroflora), Cascadia (producent Danzinger), Sylvana
(producent Westhoff), Fortunia (producent Fides/Yoder), Ramblin (producent
Bruno Nebelung) Viva (producent Florensis), oraz już wymienione japońskie
Surfinie oraz polskie Ursynie, A także niezliczone mnóstwo innych często
należące do pokrewnych rodzajów takich jak Calibrachoa.
Jurek


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,66293607,66293607,Jak_to_jest_z_surfiniami_.html


Temat: kwiaty na balkon od str. zachodniej
Na początek małe wyjaśnienie.
Pragnę podkreślić że jestem raczej przeciwnikiem skrzynek balkonowych, a w
szczególności papraniem się z rozsadą, sianiem nasion itp. Obecnie wiele roślin
balkonowych najwygodniej jest kupić wiosną i wyrzucić po przekwitnięciu do
śmieci. Co prawda wiele z nich można przetrzymać przez zimę na klatce
schodowej, ale często w następnych latach nie kwitną już tak obficie jak
pierwszego roku. Pamiętajmy również o ich nawożeniu wybierając nawozy
odpowiednie dla danego gatunku. Sadząc rośliny w kompozycjach wybierajmy takie,
które nie maja odmiennych upodobań, co do wilgotności podłoża czy rodzaju
nawozu. Rośliny, które wybrałem są odporne na przesuszenie i wymagają dużo
słońca. Jednak ze względu na wygodę nie sadźmy ich do typowych skrzynek lecz
takich z podwójnym dnem podlewanych przez rurkę. Są one praktyczniejsze i nie
wymagają częstego podlewania. Pamiętajmy również, że wielu roślinom balkonowym
należy uszczykiwać wierzchołki, aby się silnie rozkrzewiały, a tym samym
obficiej kwitły.
Kwiaty do skrzynek balkonowych na południowa lub zachodnia stronę to przede
wszystkim odmiany nie osiągające więcej niż 30 cm wysokości:
*Gazanie – odporne i bardzo dekoracyjne wybieramy odmiany niskie.
*Dimorfoteka – podobna do gaznii i osteospermum.
*Felicja – roślina wieloletnia kwitnąca od wiosny do później jesieni. Kwiaty
podobne do *Osteospermum – niebieskie.
*Goździki chińskie – w handlu spotykamy wiele odmian różniących się kolorem
kwiatów.
*Lobelie
*Miniaturowe petunie
*Kurzyślad
*Scewola- kwitnie od maja do pierwszych mrozów, dekoracyjna i łatwa w uprawie
*Czubatka – piękna roślina, czym więcej słońca tym obfitsze kwitnienie,
doskonale wygląda w wiszących koszykach
*Polegnatka płożąca – piękne kwiaty i obfite kwitnienie.
*Werbena Tapien – kwitnie nieprzerwanie od maja do października, doskonała
roślina zadarniajaca. Podobnie jak innych hodowanych tkankowo roślin nie należy
robić z niej sadzonek – czeka nas przykra niespodzianka rośliny będą słabo
kwitły, a kwiaty mogą być niewielkie i mało atrakcyjne.
*Szałwia lekarska – odmiany o barwnych liściach. Co prawda nie olśniewają
imponującymi kwiatami, ale za to ich piękne liście są doskonałym uzupełnieniem
skrzynkowych kompozycji.
*Bakopa – niedoceniana, obficie kwitnąca, zwisająca roślina do skrzynek
balkonowych. Zalecane podlewanie nawozem do surfinii. Jedna z nielicznych
roślin wytrzymujących mrozy do kilku stopni poniżej zera.
*Kocanki włochate – zależnie od odmiany maja srebrne lub zielono żółtawe liście
i doskonale wyglądają w kompozycjach.
*Portulaka wielkokwiatowa – to doskonała roślina na słoneczne balkony, w handlu
są nasiona i sadzonki o różnokolorowych kwiatach.
*Nemezja – piękne kwiaty w wielu kolorach. Jest bardzo dekoracyjna rośliną
balkonowa długo i obficie kwitnącą.
Oprócz tych roślin polecam odejść od tradycyjnych skrzynek i dokupić
wiciokrzewów lub powojników, które dają niepowtarzalny urok. Rośliny te
doskonale rosną na balkonach i tarasach, ale wymagają dużych pojemników.
Pozdrowienia,
Jerzy Woźniak

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,12084631,12084631,kwiaty_na_balkon_od_str_zachodniej.html


Temat: początkująca niedoświadczona
Od trzech lat jestem szczęśliwą "posiadaczką" b. b. słonecznego balkonu. I tak
sobie rokrocznie eksperymentuję z różnymi roślinami. I nieprawdą jest, że b.
ciężko coś utrzymać przy tak dużym nasłonecznieniu. , ale trzeba się tym
wszystkim zajmować tzn. podlewać w upały rano i wieczorem, a jak są zupełnie
oklapłe to i w południe byle nie po liściach. Trzeba systematycznie nawozić i
walczyć z różnymi mniejszymi i większymi plagami, uszczykiwać czasem
wierzchołki, usuwać przekwitłe kwiaty, przycinać gdy trzeba itd. Balkon jest
wówczas jak z katalogu. Ja akurat mam świra na punkcie kwiatów i mam na to
czas. No, ale co się komu podoba i na co ma czas.

Co do obsadzania donic to polecam niebieską psiankę (solanum) i żółto-czerwono-
pomarańczowe lantany. Obie rośliny są wieloletnie pod warunkiem zimowania w
jasnym chłodnym miejscu. Ja niestety nie mam takiej możliwości i u mnie są
jednoroczne. Obydwie można poprowadzić albo w formie drzewka albo krzaczka.
Rosną szybko, łodygi po jakimś czasie drewnieją, trzymają się i kwitną do
jesieni. Lantany mają jeszcze ten plus, że pięknie pachną, jakby gorzkimi
pomarańczami, i zlatują się do nich motyle. Pięknie wyglądają z cytrynowymi
kocankami włochatymi. Są też w kolorach żółtym i liliowo-żółtym. I psianka i
lantana są do kupienia od maja. Można je znaleźć w dużych kwiaciarniach, na
targowiskach, w centrach ogrodniczych, pytać... Ja w Poznaniu odkryłam 2-3
miejsca gdzie wybór kwiatów balkonowych jest ponadstandardowy.

Z wysiewanych nadają się dalie, lewkonie, szałwia (ale nie ta czerwona z
klombów tylko taka np. niebieską lub biała podobna do lawendy). Rozsadzam ją
potem do skrzynek pomiędzy żółtymi bidensami i fioletowymi werbenami. I mam
takie „wielopoziomowe” układy. Lawendę oczywiście też polecam, ale ona krótko
kwitnie w porównaniu z pozostałymi. Aha, lewkonie powinny stać raczej osłonięte
przed mocnym słońcem, ale b. je lubię bo też pięknie pachną. W końcu są z
rodziny mathiola podobnie jak maciejka.

I jeszcze pnącza. Do tej pory miałam jednoroczne: fioletową kobeę, gwiezdny
powój i tunbergię. Najciekawsza jest koba, szybko rośnie, ślicznie się
rozgałęzia, pod warunkiem uszczykiwania, no i b. długo ma liście, które wraz z
pierwszymi przymrozkami czerwienieją. I trzymają się dużo dłużej niż
winobluszcz. Ma b. ciekawe kwiaty-kielichy.

Z tym, że musisz liczyć się z tym, że jeżeli teraz będziesz cokolwiek wysiewała
to będzie dosyć późno kwitnąć.

Mam też fajną donicę z miniaturowymi rozchodnikami i rojnikami, które kwitną,
mnożą się mocno i ogólnie zadziwiają. Zimują na balkonie pod przykryciem z
gałązek.

Do słonecznych skrzynek balkonowych oczywiście najlepiej nadają się pelargonie,
surfinie, bakopy i werbeny. No i uczep (bidens). Mocny, bujny, ekspansywny,
cały obsypany żółtymi słoneczkami, pokrój zwisający. Wyjątkowo długo kwitnie i
naprawdę pięknie się prezentuje. Ale trzeba go od czasu do czasu ostro
przycinać, usuwać bez żalu co jakiś czas drewniejące pędy, przekwitłe kwiaty.
Gdy zebrać w garść kwiaty to lekko pachną miodem. Lubią je pszczoły, bzygi,
krążą wokół do jesieni.

Ja tyle o tych zapachach bo ostatnio wymyśliłam sobie, że chcę mieć pachnące
kwiaty na drugim piętrze w bloku. I miałam. Z wyjątkiem pelargonii wszystkie
mogą pachnieć, zwłaszcza fioletowe odmiany surfinni i werben.
W ogóle to pomysłów jest dużo i co roku chce się właściwie czegoś nowego,
innego, a to kolorów bardziej pastelowych, a to żywszych, pachnących,
nietypowych.

Wszystkie te kwiaty wysadzamy / wynosimy na zewnątrz po ostatnich przymrozkach.
Mówi się że po zimnych ogrodnikach – ok. 15 maja. Ja wysadzam już wcześniej ale
pilnuję prognozy pogody czy nie zapowiadają minusowych temperatur w nocy.
Wówczas czymś okrywam albo wnoszę na noc do domu.

Aha, mam jeszcze parę bylin. Piękne są wiosną, w maju.
Drzewek, miniaturowych świerków itp. raczej nie polecam. Wytrzymują góra dwa
lata. Trzeba mieć do nich naprawdę duże donice żeby dobrze się czuły.

Skrzynki mam brązowe, plastikowe. Muszą utrzymać ciężar rosnącego kwiecia.
Brązowe bo takie wydają mi się najbardziej naturalne, takie w kolorze donic
glinianych. Donice ceramiczne i gliniane, z tym, że mogą pękać zimą. Ale akurat
je wolę bo mają więcej „klimatu”.

A teraz wiosną można już posadzić bratki, stokrotki, niezapominajki, krokusy,
prymulki. Nawet mała misa strasznie cieszy gdy dookoła szaro i zimowo jeszcze.
Nic im się nie stanie, znoszą mrozy do ok. –5. Jeżeli są większe to trzeba
przenieść do domu albo przykryć włókniną. Kwitną do czerwca, do pierwszych
upałów.

Uff, okropnie się rozpisałam. Powodzenia i pozdrawiam.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,4933066,4933066,poczatkujaca_niedoswiadczona.html